Mercedes-Benz

Nowa ikona z Gwiazdą, czyli premiera Klasy S W/V223 naszpikowanej nowinkami technologicznymi.

Autor: Marcin Wojciechowski

Premiera flagowego modelu Mercedesa była zawsze ogromnym wydarzeniem i nie inaczej jest tym razem. Nowa Klasa S przynosi masę nowoczesnych rozwiązań technologicznych, które debiutują na rynku. Nowy model W/V223 w stosunku do poprzedniej generacji urósł zaczynając od przestrzeni bagażowej o 20l, a w ramach nadwozia o 5cm w wersji klasycznej oraz o 3 cm w wersji przedłużonej i w ten sam sposób zmieniły się parametry rozstawu osi. Samo nadwozie Klasy S będzie teraz jednym z najbardziej aerodynamicznych na rynku, co przełoży się pozytywnie na osiągi i wydajność, a to m.in. dzięki wysuwanym klamkom, które co ciekawe na polskim rynku będą wyposażeniem standardowym, gdyż wchodzą w skład pakietu KEYLESS GO. Opcjonalnie będziemy tu mogli doposażyć m.in. takie elementy jak: nagłośnienie Burmester 4D, wyświetlacz HUD, który będzie w pełni współgrał z rozszerzoną rzeczywistością czy oś skrętną o maksymalnym promieniu skrętu na poziomie nawet 10 stopni. Więcej szczegółów poniżej.

Nowy model, nowe możliwości

Po krótkim wstępie na temat ultranowoczesnej limuzyny Mercedesa, chciałbym skupić się bardziej na debiutujących opcjach wyposażenia, które zadowolą nawet najbardziej wymagających klientów, a przy okazji zwróciły szczególnie moją uwagę, gdyż o wszystkich nowościach można śmiało napisać nie artykuł, a książkę.

Poziom nagłośnienia w nowej Klasie S  wchodzi na zupełnie inny, nieosiągalny dotychczas przez inne marki czy modele poziom. W/V222 oferowało nam już naprawdę sporo jeśli chodzi o nagłośnienie, bo opcjonalny zestaw audio Burmester High-End 3D-Surround-soundsystem, złożony z 27 głośników oraz 1,590 watów, o którym powiedzieć, że był dobry, to jak nie powiedzieć nic. Nie jeden audiofil czuł się rozpieszczony, mogąc słuchać swoich ulubionych utworów właśnie z wspomnianego wcześniej zestawu audio w poprzedniej generacji Klasy S. Tym razem Mercedes przygotował coś, co wprowadzi w osłupienie nie tylko melomanów, ale także osoby, które dotychczas nie sięgały po muzykę w codziennych podróżach. Nowy opcjonalny zestaw audio posiada więcej głośników i większą moc, bo będzie ich aż 31, o mocy 1,750 watów, rozmieszczonych po całej luksusowej kabinie, gdzie 400 watów, przypada na ogromny 18,5 litrowy subwoofer. Nowością są tutaj umieszczone we wszystkich czterech fotelach silniki, które pozwolą nie tylko słyszeć muzykę, ale także ją czuć. Jako użytkownicy Klasy S, będziemy mogli w swoim profilu dopasować do swoich wymagań szereg ustawień balansu dźwięku, a także poziom wibracji w fotelu, zaczynając od bardzo niskiego, czyli delikatnych wibracji, do najwyższego, który w połączeniu z innymi personalnymi ustawieniami, będzie mógł przenieść nas na sale koncertową, aby odczuć otaczające nas brzmienia oraz dosłownie poczuć bas mocniej niż kiedykolwiek.

Digital light

Nowa Klasa S oferuje nam w standardzie matrycowe światła LED-owe, podobne konstrukcyjnie do MULTIBEAM LED-ów znanych z innych modeli Mercedesa. Zaskoczenia nie będzie, gdyż Mercedes, przyzwyczaił nas do reflektorów z najwyższej półki dostępnej na rynku, tym bardziej w swoim flagowym modelu. Opcjonalne reflektory w nowej ikonie z gwiazdą, nazywane DIGITAL LIGHT, to z kolei już zupełnie inna, niestosowana jak dotąd nigdy technologia. Dodatkowe trzy diody LED-owe o ogromnej mocy zawierające 1,3 miliona mikro-luster będą emitowały „cyfrowe” światło. Tym samym z 84 pikseli w matrycowych światłach LED-owych przeskoczymy na, aż uwaga - 2,6 miliona pikseli! Dla porównania telewizor w jakości HD posiada średnio 2 miliony pikseli. Pozwoli to na projektowanie bezpośrednio na drodze takich elementów jak, np. koparka, w punkcie, gdzie pojawią się prace drogowe, nakreślając przy tym szerokość pojazdu, żeby kierowca mógł bardziej skupić się na zwężonym pasie ruchu czy wzrastających „bąbelków”, gdy będziemy zbliżali się do pieszego, a dystans zostanie dokładnie określony. Światła DIGITAL LIGHT są w stanie rzucać światło na drogę o 100 razy dokładniej niż LED-y poprzedniej generacji, co pozwoli w przyszłości ostrzegać innych kierowców o zagrożeniach na drodze czy np. informować ich, że samochód, którym się poruszamy, jest prowadzony autonomicznie.

Wyświetlacz HUD MBUX z rozszerzoną rzeczywistością

Wyświetlacz Head-Up Display na szybie czołowej czy rozszerzona rzeczywistość w naszym systemie MBUX pojawiły się już jakiś czas temu. Natomiast tym razem Mercedes wprowadzając swój flagowy model w wersji, która jest naszpikowana nowościami technologicznymi, również znalazł coś, co warto wnieść, na jeszcze wyższy poziom. Dotychczas wyświetlacz HUD, nie był w żaden sposób zintegrowany z rozszerzoną rzeczywistością, która współpracowała z nawigacją i wspomagała proces jazdy z środkowego ekranu multimedialnego. Tym razem jako użytkownicy nowej W/V223, nie musimy już kompletnie odrywać wzroku od jezdni podczas podróży, gdyż oba te rozwiązania zostały połączone. Do dyspozycji będziemy mieli, aż 77 calowy (!) wyświetlacz na przedniej szybie, który jeszcze dokładniej będzie wskazywał dane z nawigacji, przenosząc je na szybę oraz odpowiednio do orientacji pojazdu na jezdni dostosowywał ich pozycję co jest widoczne na załączonym zdjęciu.

Ekrany w technologii 3D i dotykowe sterowanie funkcjami pojazdu

Nowa Klasa S to ultranowoczesne centrum dowodzenia. Do dyspozycji możemy mieć maksymalnie, aż 5 ekranów, (nie licząc HUD-a) do sterowania funkcjami pojazdu. Przyciski fizyczne, dokładnie 27 z nich, które dominowały w poprzedniku, tym razem zostały zastąpione elementami dotykowymi. Zaczynając od drzwi, gdzie na pierwszy rzut oka widzimy bardzo podobne rozwiązanie, odnośnie sterowania pozycją fotela, jak się okazuje zostało zmienione, na korzyść dotyku. Nie musimy już fizycznie popychać wizualizacji siedziska, aby przesunąć fotel, wystarczy „mocniej dotknąć” punkt tego drobnego fotela na drzwiach, aby zmienić pozycję za kierownicą. Sterowanie lusterkami też odbywa się tutaj w niespotykany, jak dotąd sposób, gdyż nie musimy już wybierać prawego czy lewego zewnętrznego lusterka na drzwiach, aby rozpocząć proces ustawiania go. Wystarczy spojrzeć na lewe lub prawe lusterko, po czym użyć strzałek, żeby zmienić ich pozycję. Do rozpoznania pozycji naszego wzroku mamy tu dwie kamerki, umieszczone centralnie, nad ekranem za kierownicą, które w pełni będą śledziły nasze spojrzenie, aby dostosować wyświetlane elementy, na wspomnianym wcześniej ekranie w technologii 3D, np. odpowiednio korygując pozycję naszego pojazdu i mapy na przeniesionej tam nawigacji. Kolejną nowinką technologiczną jest tu ogromny, bo 13 calowy ekran dotykowy na środkowej konsoli, który również będzie miał możliwość wyświetlania ogromu treści w technologii 3D. Wkraczamy w nową erę rozwiązań multimedialnych dostępnych w pojeździe, a co najlepsze do obsługi ekranów 3D i odpowiedniego odczytywania ich nie potrzebujemy żadnych okularów. Wnioski są proste. Nowa Klasa S  wprowadzi nas na wyższy poziom multimedialny, niż sale kinowe!

Czołowe poduszki powietrzne dla drugiego rzędu siedzeń

Po raz pierwszy w nowej Klasie S zostały wprowadzone systemy bezpieczeństwa niespotykane jak dotąd nigdzie. Czołowe poduszki bezpieczeństwa, których konstrukcja została przedstawiona na załączonym powyżej obrazku, to element, który dla klientów ceniących sobie przede wszystkim bezpieczeństwo, będzie jednym z elementów decydującym o zakupie nowej limuzyny z gwiazdą. Co ważne, jej konstrukcja jest na tyle przemyślana, że również nasi najmłodsi pasażerowie w fotelikach w drugim rzędzie siedzeń będą przez nią chronieni. Wyposażenie te jest dostępne tylko i wyłącznie w przedłużonej wersji Klasy S o oznaczeniu V223.

Tylna oś skrętna

Nowa limuzyna Mercedesa już w poprzedniej wersji, w przedłużonym nadwoziu, była ogromnym samochodem, jeśli chodzi o wymiary. Przy premierze nowego modelu, który został przedłużony, konstruktorzy Mercedesa musieli przemyśleć, jak rozwiązać funkcjonalność tego samochodu w codziennych trasach, aby nie był on uciążliwy, podczas wykonywania manewrów skręcania i tak też się stało. Jako wyposażenie opcjonalne mamy do dyspozycji oś skrętną dostępną w dwóch wariantach, ale tej samej cenie. Pierwszy wariant tylnej osi skrętnej to 4,5 stopnia, natomiast drugi to, aż 10 stopni. Wybór drugiej opcji obniży nam promień skrętu o prawie 2 metry! Ważnym elementem tego wyposażenia jest fakt, że aby wybrać opcję z 10 stopniową tylną osią skrętną, w konfiguratorze musimy wybrać felgi, które będą współgrały z jednakowym ogumieniem na przedniej i tylnej osi.

W skrócie

Klasa S po raz kolejny jest pionierem jeśli chodzi o technologie, rozumiane tu na wiele sposobów. Już w najbliższym czasie, będziemy mieli do czynienia, z definitywnie najnowocześniejszą limuzyną dopuszczoną do sprzedaży. Przyszłość rodzi się na naszych oczach!