Mercedes-Benz

Rodzicielski rajd Kajetana Kajetanowicza

13.08.2018

Jako dziecko wykradał tacie samochód, a już kilka lat później zdobył mistrzostwo ERC. Obecnie Kajetan Kajetanowicz sam jest ojcem, ale jeszcze o swoje auto się nie obawia.
Mercedes-Benz Warszawa: Jak wygląda ojcostwo z perspektywy kierowcy rajdowego, który poza tacierzyństwem mierzy się z nowym wyzwaniem startu w rajdach WRC?
Kajetan Kajetanowicz: To było dawno i nieprawda… :) Mówiąc jednak poważniej, zdarzały się takie historie. Byłem jeszcze bardzo młody i szukałem możliwości do jeżdżenia. Teraz sam jestem tatą i nie chciałbym, aby moja córka tak robiła, jednak niektóre rzeczy czasem dzieją się poza „kontrolą rodzicielską”. Wykradanie samochodów z garażu to wbrew pozorom duże przedsięwzięcie, które kosztowało mnie i moich znajomych za każdym razem sporo pracy. Czasem też pieniędzy na nowe części… :)
MBW: Rok temu zostałeś ojcem. Co zrobisz, jeżeli Twoja córka będzie chciała iść w Twoje ślady?
KK: To będzie jej indywidualna decyzja. Nie będę jej do niczego namawiać, ani sugerować. Chciałbym, aby robiła w życiu to, czego pragnie, a ja postaram się jej w tym pomóc i wspierać. Może będzie architektem, tak jak jej mama.  
MBW: Czy słyszałeś już o kampanii Mercedes-Benz o nazwie #4Fathers? Co sądzisz o inicjatywach skupiających się na ojcostwie?
KK: Kampania sugeruje, że największą przygodą w życiu mężczyzny jest ojcostwo. Ja dodam, że to nie tylko wspaniała przygoda, ale także wielkie wyzwanie i duża odpowiedzialność. Każdy wie, jak ważne jest to, aby jak najwięcej czasu spędzać ze swoją rodziną. Paradoksalnie ja nie zawsze mam tę możliwość, więc każdą chwilę spędzaną z moimi dziewczynami staram się wykorzystać do granic możliwości i delektować się nią. Każda inicjatywa, taka jak kampania #4Fathers pomaga i przypomina co jest ważne, najważniejsze w życiu…
MBW: Jakie masz pomysły na spędzanie czasu ze swoją córeczką, gdy już podrośnie? Czy w zabawkach Oriany są już może teraz jakieś samochodziki?
KK: Ori kończy właśnie swój pierwszy roczek i zaczyna sygnalizować swoje potrzeby. Zauważyłem, że lubi oglądać ze mną on-boardy, czyli nagrania ze środka rajdówki. To, co u mnie powoduje wiele emocji, ją chyba uspokaja, więc nie wiem do końca jak mam to rozumieć. :) Pomysłów na spędzanie czasu jest naprawdę wiele, świat daje nam coraz więcej możliwości. Chciałbym, aby to ona sama podejmowała decyzję odnośnie do swojej przyszłości.
MBW: Po raz pierwszy w swojej karierze zdecydowałeś się na bycie ambasadorem marki motoryzacyjnej. Czemu akurat Mercedes-Benz, Mercedes-AMG?
KK: Mercedes od lat kojarzy się z samochodami wysokiego poziomu i profesjonalizmu, czyli cechami, do których dążymy również podczas startów. Te skojarzenia nasunęły mi się jako pierwsze, gdy dostałem tę propozycję.
MBW: Jeździsz Mercedes-AMG GLA 45 4Matic, jakie są Twoje wrażenia z jazdy?
KK: Jak sami się domyślacie, jazda samochodem i emocje płynące z niej są dla mnie bardzo ważne. Jeżdżę nim, bo daje mi to, czego oczekuję.